Zawaliłam...

...i wszystkich za to przepraszam, każdego z osobna. Nie mam słów, którymi mogłabym tłumaczyć, jak mi głupio, zresztą nie uważam bloga z opkiem za najlepsze miejsce do tłumaczenia, co było ze mną nie tak i dlaczego. W ogromnym skrócie: miałam wstręt do kanonu Rowling. Bardzo długi, z powodu samej Rowling, która chrzani głupotę po głupocie i chwilami niszczy mój sentyment. Potem miałam własne problemy i maturę na głowie. Ostatnio znów cierpiałam na wstręt do HP z powodu nieszczęsnego "Cursed Child", które zamierzam pomijać milczeniem do końca swoich dni.
Piszę to w tym momencie, bo... Bo otworzyłam folder z fanfikami "na poważnie" (ha, jak to brzmi), przejrzałam plany i zrozumiałam, że nadal kocham te historie. I że chcę je napisać, chcę wrócić do tego, co robiłam kiedyś tutaj. Powiem szczerze, blogspot zawsze będzie mi bliższy niż wattpad. I mam nadzieję, że gdy wrócę z tymi historiami (a wrócę) na pewno, znajdzie się ktoś, kto będzie to czytać. Jeśli moje nadzieje nie są złudne, to prosiłabym takie osoby o zostawienie po sobie jakiegoś śladu.
 Mam mnóstwo czasu. I mam ogromne nadzieje, że będę umiała ruszyć dupę i go dobrze wykorzystać. Bez pisania dla kogoś, kogo moje historie interesują, jestem trochę pusta w środku, jakkolwiek dramatycznie to brzmi. Jestem obecna na wattpadzie (gdzie na razie nie startowałam z niczym bardziej ambitnym niż quasi romantyczna komedia absurdalna, w której Hogwart to jest czystym przypadkiem), ale tam nigdy nie spotykałam się z tak miłym odbiorem. Z tyloma komentarzami, które chce się czytać.
Tak więc, mam nadzieję, do zobaczenia...?
A jeśli ktoś mnie szuka, to chwilowo jestem tylko tu.

13 komentarzy:

  1. No to się zbieraj, bo chciałabym przeczytać, jak się rozwiąże kłótnie na linii James-Albus ;)

    Pozdrawiam, Niah.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy ostatnio sprawdzałam, ta relacja była dużo bardziej skomplikowana, niż ją zapamiętałam... A w tej części jest najprostsza. xD

      Pozdrawiam (;

      Usuń
    2. :D twój drugi blog też będę czytać, jeżeli go zamówisz, ale nie chce mi się komentować dwa razy xD

      Pozdrawiam, Niah.

      Usuń
    3. :D twój drugi blog też będę czytać, jeżeli go zamówisz, ale nie chce mi się komentować dwa razy xD

      Pozdrawiam, Niah.

      Usuń
  2. Mam Cie w obserwowanych i dobrze, bo tak to bym nie weszła. Mam nadzieje Żr wrócisz do publikacji tej historii ;). Zapraszam na niezaleznosc-hp.blogspot.com ( nowy adres)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno wrócę! Zwłaszcza, że Cursed Child mnie załamało i chcę samej sobie pokazać, że młode pokolenie może mieć dobrą historię. xD Na pewno zajrzę na dniach na bloga, dawno mnie u Ciebie nie było! ^^

      Usuń
  3. 18 lipca zostawiłam komentarz, że liczę na Twój powrót, i nic się nie zmieniło. :) Będę czekać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie Twój komentarz mnie zmotywował do powiedzenia, jak się sprawy mają (;

      Usuń
  4. Penta wraca na stare śmieci, Ems wraca na stare śmieci, a życie znowu jest piękne, i tak ma być! Rozumiem twój uraz do Wattpada, serio, sama w sumie planuję teraz grę na dwa fronty - i wcale się nie dziwię, że chcesz wrócić do tego opowiadania, które jak dla mnie jest lepsze, niż samo CC pod względem fabuły... w ogóle, jaka fabuła? O czym my tutaj mówimy?

    CC to zlepek tanich ff, i albo to Rowling stała się tak bardzo przewidywalna, albo to my, jako początkujący pisarze jesteśmy tacy genialni XD

    Jak dla mnie, to ty możesz sobie wracać o każdej porze dnia i nocy, mam sentyment do tego opowiadania i z niecierpliwością będę czekała na jego kontynuację - przynajmniej będę na bieżąco z komentowaniem, nawet w obserwowanych Cię mam i mogę pożegnać się z limitem znaków XD

    Cichy Ninja wreszcie się ujawnia i z całą pewnością wkrótce wyrażę swój ból egzystencjalny odnośnie OK w postaci szerokiej opinii, a tymczasem... CÓRKA VOLDEMORTA, tyle w temacie porównywania OK do CC, przynajmniej na dzień dzisiejszy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej, hej, wrócisz tu kiedyś z tą historią? Albo na ao3? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zarówno tu (o ile się znajdzie ktoś czytający), jak i na ao3. Ładnie sobie wyskoczyłam z ogłoszeniem, ale niestety rzeczywistość mnie nieco przygniotła, co nie zmienia faktu, że powoli nie piszę. (;

      Usuń
    2. Okej, także czekam cierpliwie bo do Twojego opowdania mam duży sentyment. Szkoda, że znalazłam je dopiero wtedy, jak już zakończyłaś (na ten moment) publikowanie na blogu. :D
      Mnóstwa weny do niesfornych dzieciaczków życzę! c;

      Usuń
    3. Cóż, mogę jedynie obiecać, że nowa wersja będzie lepsza pod względem technicznym i (mam nadzieję) przyjemniejsza w czytaniu. :D
      Dziękuję, bardzo się przyda, ponieważ cała gromadka zasługuje na to, aby opowiedzieć ich historię. <3

      Usuń

Każda opinia się dla mnie liczy tak długo, jak nie jest jedynie SPAM-em. ;)

Obserwatorzy